niedziela, 30 marca 2014

WIOSENNY NUDE



Pierwsze pączki na drzewach, błękitne niebo i zmiana czasu na letni przypominają mi, że nadchodzi długo wyczekiwany czas: WIOSNA! Oczywiście nie mogło jej zabraknąć też na moich paznokciach.
Czy byłyście już na pierwszym spacerze? Ja tak i powoli przygotowuje  się na nowy ciepły sezon. W dzisiejszym poście recenzja nowego lakieru i instrukcja dzisiejszego zdobienia. Zapraszam na prosty i szybki sposób na różany manicure ;)





Bazą dla dzisiejszego zdobienia był dla mnie nowy nabytek z Vipery. Lakier BB, który posiada w sobie olejek arganowy. Nie mogłam się oprzeć opcji 2in1, lakier z odżywką to coś, co się przydaje zawsze! W moje ręce wpadł nr 16. 




Opakowanie: 
Ładny design buteleczki, która jest kwadratowa z czarną nakrętką. Pędzelek jest bardzo wygodny, dość długi, średniej wielkości, ale równy i wygodny przy malowaniu. 

Cena: 13zł 




Konsystencja:
Lakier ma kremową, gęstą konsystencję, z którą na początku musiałam się oswoić. Szczególnie przy dociąganiu emalii po bokach płytki. Po dwóch paznokciach wyczułam już go i ilość potrzebną do płynnego malowania. Lakier nie smuży, ładnie się rozprowadza i schnie przyzwoicie. Jedna warstwa kryje prawie w 100%, druga więc nie jest konieczna, jednak ja wolę nałożyć dwie cieńsze niż jedną grubsza a kryjącą. Już po 15 minutach mogłam spokojnie nałożyć drugą warstwę. 




Kolor: 
Dla mnie to nr 1 wśród nudziaków! W buteleczce wyglądał bardziej na klasyczny jasny pudrowy nude, jednak w słońcu pojawia się jego lekko różowy charakter. Do tego po wyschnięciu daje ciekawy kremowy efekt, nie błyszczy mocno, ale nie jest to tez mat. Daje taki trochę satynowy efekt.  

Trwałość:
Lakier sam trzymał się u mnie dwa dni, później postanowiłam dodać naklejki wodne. Po kolejnym dniu zauważyłam lekki odprysk na kciuku więc dodałam tam kolejną naklejkę. Wszystko zabezpieczone top coat'em. Cały mani zmyłam po 5 dniach i poza lekko startymi końcami na 3 pazurkach lakier trzymał się świetnie. W międzyczasie pracowałam, zrobiłam wiosenne porządki i nie unikałam mycia naczyń. Jestem pod wrażeniem!




Sam w sobie strasznie mi się podobał, ale postanowiłam ożywić go naklejkami kupionymi w Born Pretty Store. Chciałam sprawdzić czy ich aplikacja jest tak łatwa jak myślałam i jak będą się prezentować. Połączenie róż z nudziakowym tłem to chyba już klasyka! Próbowałam też zrobić dla Was fotorelację, mam nadzieję że się udało ;)




Potrzebne materiały:
-lakier bazowy
-naczynie z wodą
-naklejki wodne
-nożyczki 
-pęseta

Z tyłu opakowania naklejek znajduje się instrukcja, jest bardzo prosta i każda z Was pewnie da sobie radę z aplikacją ;) 




Cały proces zaczynamy dopiero wtedy gdy lakier dobrze wyschnie. Początkowo wycinamy potrzebne nam elementy. Warto zrobić to wcześniej, żeby później zająć się tylko przyklejaniem ;) Gotową wyciętą różę wrzucamy do pojemnika z wodą. Dajemy jej 10-20 sekund aby namokła, a następnie za pomocą pęsetki delikatnie wyciągamy. 




Mokrą naklejkę łatwo daje się zsunąć z kartonika. Mnie najwygodniej było zrobić to delikatnie palcem i złapać ją pęsetką. Przykładamy ją do paznokcia i dopasowujemy. Naklejka jest jeszcze śliska i można ją dowolnie przesuwać po płytce paznokcia. Trwa to tylko kilka sekund, bo klej zaczyna tężeć więc trzeba się spieszyć. Następnie płatkiem kosmetycznym dociskam ją i osuszam. Według instrukcji można zrobić to też suszarką. Ja po prostu odczekałam 10 minut i pokryłam paznokcie bezbarwnym top coat'em. Jeśli coś wystaje poza płytką to możemy to opiłować gdy naklejka wyschnie. 




Naklejki są cieniutkie i nawet bez zabezpieczenia niewyczuwalne pod palcami. Do tego brzegi są całkiem niewidoczne. Jak widzicie aplikacja jest łatwa i trwa maksymalnie 20 minut razem ze schnięciem. Ja jestem zachwycona! Może to zasługa topu, ale z naklejkami nic się nie działo przez całe 5 dni. Nie sprawiały też problemu przy zmywaniu. 




Jak Wam się podoba mój wiosenny nudziak? Ciekawa jestem czy i Wy jesteście fankami naklejek wodnych i ich możliwości? No i dajcie znać czy i na Waszych paznokciach zakwitły już pierwsze kwiaty ;)

20 komentarzy:

  1. Piękny! Sama z chęcią tak bym przyozdobiła swoje pazurki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały! W końcu jesteś nudziakowym znawcą ;)

      Usuń
  2. Ten bazowy nudziak jest cudowny, całość też mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, lakier sprawdza się bardzo fajnie ;)

      Usuń
  3. Uroczy manicure ;) Te różyczki są przesłodkie, chociaż ja bym je trochę przetarła pilniczkiem, żeby nadać efekt "vintage" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Fajny pomysł! Zapamiętam na przyszłość, tylko obawiam się, że mogą być zbyt delikatne do pracy z pilniczkiem.

      Usuń
  4. nudziak taki by mi się właśnie przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A już myślałam, że sama namalowałaś te róże :P:P:P Efekt końcowy jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tym razem ;) Chociaż chodzi za mną jakiś wzorek do zmalowania to tym razem poszłam na skróty i wykorzystałam naklejki.

      Usuń
  6. ale świetne :) ślicznie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Do tego proste i szybkie w wykonaniu ;)

      Usuń
  7. Cudownie to wyglada. Faktycznie bardzo wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo miałam już dość zimowych zdobień ;)

      Usuń
  8. Śliczniutkie, różowe kwiatki mnie urzekły.

    OdpowiedzUsuń
  9. prrześliczne zdobienie, mimo swojej prostoty ;)

    OdpowiedzUsuń