piątek, 14 lutego 2014

CYTRYNOWO-WALENTYNKOWA PACZKA



Wczoraj odebrałam swoją pierwszą cytrynową paczuszkę w ramach współpracy z Drogerią Cytrynową i jestem nią zachwycona! ♥ A z racji, że paczka jest o tematyce walentynkowej, postanowiłam się nią z Wami podzielić właśnie dzisiaj. Niestety moje Walentynki nie będą takie jak sobie wymarzyłam, ponieważ spędzam cały dzień w pracy, ale dzięki tej fantastycznej przesyłce mam już pomysł na wieczorny relaks ;)






Pierwsze na co zwróciłam uwagę po odbiorze paczuszki, to sposób w jaki została ona zapakowana. Widać, że ktoś włożył wiele serca w to, aby wszystko wyglądało starannie i wzbudzało zachwyt od pierwszej chwili. Kolejną rzeczą, która od razu mnie uderzyła, był przepiękny zapach, wydobywający się z pudełka - można powiedzieć, że aż poczułam dzięki niemu nadchodzącą wiosnę.
W kartonowym pudełku, pod papierem i ogromem pianek, znalazłam torebkę z szarego papieru, która była zaklejona "cytrynową" naklejką i zawiązana żółta wstążeczką. A w torebce same skarby!



Przesyłka ma tematykę walentynkową i takie też produkty się w niej znalazły. Poza kosmetykami, które przedstawiam Wam poniżej, w paczuszce znalazłam list z bardzo ciepłymi słowami i walentynkowymi życzeniami od Drogerii, podpisany przez Panią Patrycję. Oprócz tego dwie broszurki, jedna na temat olejowania włosów, druga dotycząca samej Drogerii, wizytówkę i kilka czekoladowych serduszek, które pewnie długo się nie uchowają ;) 

Oto jak prezentuje się cała zawartość.




Cieszę się niezmiernie, że wreszcie będę miała okazję wypróbować, tak popularne wśród blogerek kosmetyki niemieckiej firmy Balea. W mojej paczuszce znalazły się: masło kakaowe do ciała oraz drobnoziarnisty kremowy peeling do twarzy. Już zacieram ręce na ich testowanie, a niebawem na moim blogu na pewno ukaże się recenzja.




Dostałam także trzy maseczki do twarzy od firmy Schaebens. Dwie z nich, jak na walentynkową paczkę przystało nazywają się "LOVE" i "ROMEO & JULIA" - maska dla dwojga. Trzecia natomiast, którą jestem najbardziej podekscytowana, to maseczka czekoladowa (do tego jadalna!). Również nie mogę się już doczekać ich wypróbowania, w szczególności tej czekoladowej ;)




Poza kosmetykami w paczce znalazł się również wosk Yankee Candle  "LOVES ME, LOVES ME NOT", z najnowszej walentynkowej serii. Może już się ktoś domyślił, że to właśnie on dawał ten cudowny zapach zaraz po otwarciu. Pachnie słodko i świeżo niczym stokrotki na łące, dlatego też wcześniej napisałam, że dzięki niemu poczułam wiosnę.




Dostałam także śliczną dwukolorową bransoletkę, połączoną granatową tasiemką. Bransoletka oprócz półprzeźroczystego woreczka, dodatkowo była zapakowana w kopertkę z logo Drogerii Cytrynowej.




Karton pełen pianek i żółta wstążka także znalazły swojego wielbiciela, więc nic się nie zmarnuje i dla każdego coś dobrego! Nie mogłam się powstrzymać i musiałam się z Wami podzielić radością mojego kociaka na widok pudełka ;)





Nie mogę się już doczekać testowania  i czekam z niecierpliwością na kolejne paczki od Cytrynowej! Już niebawem możecie się spodziewać recenzji poszczególnych produktów ;)

Tymczasem życzę wszystkim wspaniałych i pełnych miłości Walentynek! ♥♥♥





22 komentarze:

  1. Gratuluję współpracy ;) słodki kociak !

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje współpracy ;) Bardzo fajna paczuszka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję ;) jest naprawdę fantastyczna, tylko czekam, aż ją przetestuję ;)

      Usuń
  3. Świetna paka :) Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testowanie będzie bardzo smakowite ;)

      Usuń
  4. ale Ci dobrze :) czekam na recenzje!

    OdpowiedzUsuń
  5. no no, gratulacje! :) a maseczki są cudowne :P czekam na Twoją opinię tej jadalnej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Cytrynka zaskoczyła mnie tak świetnie przygotowaną torebką i właśnie tymi maseczkami. Czekoladowa to mój faworyt do testów ;)

      Usuń
  6. Ale wspaniała paczuszka. Życzę Ci miłego testowania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże, boże, boże! Zupełnie pobieżnie przeczytałam Twój post, bom się w kocie zakochała i się gapię! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha ;) Nie wiem czy Drogeria była świadoma, że uszczęśliwi tak mojego kociaka :D Pudełko pełne styropian to koci raj :D Nie wiem kto bardziej się cieszy z otrzymanych prezentów ;)

      Usuń
    2. Chyba jednak kociak! :)

      Usuń
  8. Widzę, że nie tylko tobie paczuszka przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kociak uważa, że jej pudełko z styropianem jest lepsze niż Cytrynowa torebka...cóż, nie będę się kłócić, każdy ma inne priorytety ;)

      Usuń
  9. Mam masło Balei, ale szczerze mówiąc po początkowym zachwycie bardzo mnie zawiodło ;/

    OdpowiedzUsuń