piątek, 3 stycznia 2014

PUDER AFFINITONE




Dziś zapraszam Was na lekką i pudrową recenzję z Maybelline. Puder Affinitone kupiłam przy okazji promocji w Rossmannie i był to świetny zakup! Stał się ostatnio jednym z moich ulubionych kosmetyków. W promocji kosztował ok. 12 zł (cena normalna to ok. 20 zł) , ale chętnie wrócę po niego bo spisuje się zaskakująco dobrze. Wybrałam odcień 09 opal rose, jest to mój pierwszy puder z tej serii i kolor trafiłam idealnie.







Opis producenta: 

Puder Affinitone naturalnie utrwala makijaż doskonale dostosowując się do struktury skóry, nadając jej matowy, naturalny wygląd. Dzięki lekkości pudru, skóra może swobodnie oddychać. Idealne dopasowanie do powierzchni i struktury skóry, nawilżenie przez 8 h, efekt lekko świetlisty. Puder naturalnie utrwala makijaż. Puder jest odpowiedni dla każdego typu skóry.






Opakowanie:

Puder zamknięty jest w mocnym i trwałym opakowaniu, z dobrym zamknięciem, dzięki czemu nasz kosmetyk pozostanie nienaruszony. Cała seria Affinitone ma przyjemny dla oka design, utrzymany w nudziakowej tonacji z charakterystycznym czarnym napisem.  Z tyłu pod naklejką znajdziemy skład. Całość jest zgrabna i poręczna, puderniczka idealnie mieści się w dłoni. W środku znajduje się lusterko do szybkich poprawek w ciągu dnia. 





Kolor:

Starałam się jak najlepiej oddać kolor pudru, dopiero zdjęcie poniżej jest najbliższe prawdy. Opal rose jest jasnym ciepłym odcieniem, który wpada delikatnie w róż. Absolutnie nie widać w nim brzydkich żółtych tonów. W pudełeczku wygląda na matowy, takiego efektu się spodziewałam, a jednak na skórze staje się świetlisty. Wybierając odcień zauważyłam, że Affinitone ma tylko jasne odcienie. Ciekawe jestem czy wypuszczą coś ciemniejszego latem.  





 Konsystencja i nakładanie:


Puder jest bardzo zbity, dobrze sprasowany. Przy tym dość kruchy by bez problemu można go zebrać na pędzel. Przy nabieraniu nie kruszy się niepotrzebnie. Puder jest bardzo leciutki i nakłada się cieniutką warstwą. Aplikacja jest przyjemna i bezstresowa, ładnie się rozprowadza i momentalnie wtapia w skórę. Jak widzicie gąbeczka jest czysta, ponieważ nie przepadam za nimi. Jest ona częścią pudru, była zawinięta w folię i dopiero dziś ją wykorzystałam by pokazać jej konsystencję. Więc jeśli ktoś lubi to ma gotowy zestaw by poprawić makijaż w ciągu dnia. 





Efekt:

W pierwszej chwili gdy go zobaczyłam, byłam pewna, że będzie dawał ładne matowe wykończenie. Jednak zaskoczył mnie ogromnie! Affinitone na skórze zmienia się, dopasowuje do koloru, delikatnie go wyrównuje i rozświetla. Nadaje zdrowy i promienny wygląd, nawet lekki blask! Wykończenie jest satynowe a skóra świetnie wygładzona. W dotyku staje się miękka i delikatna. Puder jest lekki i niewidoczny, w trakcie dnia nie waży się, nie smuży i nie podkreśla suchych partii. Nie zbiera się w załamaniach i nie zapycha porów. Nie tworzy efektu maski a obietnica o naturalnym wykończeniu sprawdziła się! Jedynym minusem jest jego trwałość, w ciągu dnia konieczne są poprawki, ponieważ nie wytrzymuje więcej jak 4-6 godzin. Szczególnie na tłustszych partiach. Nie obwiniam go za to, jest na tyle lekki i rozświetlający, że nie oczekuję od niego jeszcze długotrwałego dobrego matowienia.  






Wydajność 

Pudru używam codziennie, czasem nawet kilka razy w ciągu dnia poprawiam makijaż a jak widać ubyło go ledwo co! Jak na kosmetyk, który stosuję od 1,5 miesiąca to świetny wynik. Ja i Affinitone pozostaniemy razem dłużej! 






Podsumowanie:

Po tych paru tygodniach jestem pewna, że jest to produkt, który można polecić. Jak widzicie ma on dla mnie praktycznie same plusy, jest lekki, wtapia się idealnie w kolor skóry oraz nadaje jej naturalny blask. Do tego jest bardzo wydajny i niedrogi. Dla mnie sprawdza się w co dziennym makijażu i daje mu lekkie rozświetlenie. Z pewnością kupię go w przyszłości i przetestuję jak się nosi w cieplejsze dni. Powinien być odpowiedni dla cery normalnej, wrażliwej i mieszanej.  Dla osób, które nie ruszają się bez matujących pudrów raczej bym g nie poleciła. Macie swój Affinitone? Jak Wam się sprawdza? 



23 komentarze:

  1. Ja ostatnio zdecydowałam się na sypki z Manhattan.
    Obserwuję i zostaję tutaj na dłużej. Będę tutaj częściej zaglądać!
    W wolnej chwili zapraszam do mnie, oraz do obserwowania jeśli Ci się spodoba.
    Choć ja dopiero zaczynam swoją przygodę z blogosferą!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest mi bardzo miło ;) Ja od wielu lat (z małymi wyjątkami) jestem wierną fanką pudrów Maybelline.

      Usuń
  2. Afiinitona to ja mam ale podkład i jestem zadowolona. Pudru nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś przewinął się przez moją kosmetyczkę, jednak inne lepiej mi służą.

      Usuń
  3. muszę w niego zainwestować i w taki pędzel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry puder w dobrej cenie. Pędzel Barbary Hoffmann jest cudowny!

      Usuń
  4. Efekt moglby mi sie spidobac:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go polubiłam, miła odmiana po matujących pudrach. Chociaż strefa T ciągle się o nie domaga.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam go i lubię, spisuje się bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  7. ale super zdjęcie wyszły, też miałam ten puder i w sumie był fajny, jednak z chęci testowania innych jeszcze nie kupiłam go ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Przykładam wielką wagę do zdjęć i cieszy mnie gdy ktoś to dostrzega ;)

      Usuń
  8. Obecnie go używam i też jestem zadowolona ;) Mógłby być nieco trwalszy, ale i tak jest niezły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, trwałość nie powala, ale za to ładnie wykańcza makijaż.

      Usuń
  9. fajna sprawa, muszę chyba się w niego zaopatrzyć ;)
    zapraszam do siebie, w nowym wpisie mała niespodzianka dla Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Super wpis :)

    przy okazji zapraszam na rozdanie, do wygrania m.in kosmetyki Balea !

    http://fashion-and-cosmetics.blogspot.com/2014/01/rozdanie-kosmetyczne-u-fashion-and.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam na rozdanie noworoczne! :) http://inszaworld.blogspot.com/2013/12/konkurs-swiateczno-noworoczny.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Ja też jestem, nie jest to KWC ale lubię go.

      Usuń
  13. A mi się ten puder średnio podoba, skóra szybko się błyszczy, jest mało trwały. No i jeśli nakładamy go gąbką (w czasie podróży często muszę zredukować mój bagaż i nie zabieram pędzli) staje się bardzo zbity i tłusty. Zaletami zdecydowanie są jednak cena i duży wybór odcieni :)

    http://cynamon-na-ustach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie nadaje się do każdego typu skóry, też bym chciał by miał dużo dłuższą trwałość...Ta gąbeczka z zestawu to mały koszmarek. Też jej nie lubię.

      Usuń
  14. Mam ten sam puder i jestem z niego bardzo zadowolona. Jest mega wydajny i świetnie matuje cerę :)

    OdpowiedzUsuń